MIŁO CIĘ POZNAĆ!
Hej, jestem Asia! Pragnę przywitać Cię na stronie poświęconej planowanowaniu i produktywności, ale także sposobom myślenia! Dodatkowo pokazuję, że social media mogą być całkiem użyteczne i przyjazne. Rozglądnij się, a z pewnością znajdziesz coś dla siebie!
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Chętnię pokażę Ci jak wyznaczać cele i układac plany które rzeczywiście zrealizujesz! Z przyjemnością stworzę elektroniczną wersję Twojego kursu lub kart pracy w Notion, a także poprowadzę profil w mediach społecznościowych! ♡ Zapytaj o szczegóły!

OFERTA

  • 1
    DLA FIRM
    Chcesz lepiej zorganizować pracę w swojej firmie, potrzebujesz systemu do planowania, a może produktu w wersji wirtualnej? A może zależy Ci na szkoleniu? Koniecznie sprawdź co dla Ciebie przygotowałam!
    Przechodzę do oferty
  • 2
    INDYWIDUALNA
    Czujesz, że chcesz zorganizować swoje życie? Jeśli tak, to jesteś w dobrym miejscu! Stworzę dla Ciebie system do planowania, a także rozwiążemy Twoje problemy z produktywnością!
    Sprawdzam usługi!
  • 3
    MATERIAŁY I KURSY
    Nie chcesz korzystać z usług i wolisz pracować na gotowych materiałach? Rozumiem! Sprawdź, jak możesz wznieść swoje planowanie na wyższy poziom!
    Przechodzę do materiałów!

KILKA SŁÓW O PLANOWANIU

Najnowsze na blogu

Wybierz swój sposób myślenia.



Zabójcze sidła czy najlepsza przyjaciółka?

Sposób myślenia-co to jest? Niby proste, jednak praktycznie nigdy nie pochylamy się nad nim bardziej, a trzeba, bo określony sposób myślenia może całkowicie zrujnować nam wszystkie plany. 

Definicja

O myśleniu można się rozwodzić w nieskończoność, wyróżnić wiele jego typów jak myślenie krytyczne, kreatywne, filozoficzne. Definicja z Wikipedii mówi, że "Myślenie to ciągły proces poznawczy polegający na skojarzeniach i wnioskowaniu, operujący elementami pamięci takimi jak symbolepojęcia, frazy, obrazy i dźwięki"

Wiesz co to oznacza? Dokładnie tak, to jak myślisz, na podstawie skojarzeń generuje... kolejne myśli. Błędne koło? Niekoniecznie.

Największy błąd

Zdecydowanie największym błędem jest, ironicznie, wytykanie sobie błędów. Jak często "opieprzasz" samą siebie, że czegoś nie zrobiłaś, o czymś zapomniałaś, albo zwyczajnie w świecie zawaliłaś? Pewnie znacznie częściej, niż pozwalasz dojść do głosu swojej wewnętrznej u mnie mamie, a u Ciebie może koleżance czy innemu alterego, które mówi "a weź przestań, co się przejmujesz, jutro to naprawisz, tylko teraz, to już potraktuj to poważnie". Nie możemy pozwolić na dołowanie siebie samych, ale także nadmierne pobłażanie zaprowadzi nas do nikąd (wczoraj pościerałam kurze, należą mi się dwa dni odpoczynku). Wiesz, jak Laska z Polski który przedwczoraj ściszał telewizor. 

Kolejna pułapka

To wyrokowanie i zakładanie z góry: że gospodarka upadnie, że jest przesyt na rynku, że nikomu się nie spodoba Twoja praca i że sport, w każdej postaci z pewnością nie jest dla Ciebie.  Gdyby cały ten czas poświęcony na gdybanie przeznaczyć na działanie, to świat wyglądałby teraz zupełnie inaczej. 

Łatwo o tym wszystkim pisać, a znacznie trudniej zmienić to, jak do siebie się odnosimy. Aby osiągnąć cel, musimy rozwinąć swój...

Dialog wewnętrzny

Możesz mieć w sobie kilka postaci, może to być jeden głos (rozsądku), jego cel natomiast jest prosty, a jest nim kwestionowanie dosłownie wszystkiego, co mówi Twój wewnętrzny krytyk. Mówiąc wszystkiego, mam na myśli dosłownie każdą jedną rzecz. 
  • Gospodarka się zawali/Sądzę, że panikujesz. Część firm może upada, ale część się rodzi.
  • Mój projekt jest zbyt mało kreatywny/ Jasne, nie odrywasz nic nowego, ale pokazujesz swoje spojrzenie i perspektywę, a to samo w sobie jest świeże, bo nikt nie ma takich samych doświadczeń
  • Nikomu nie spodoba się moja praca/I co z tego? Co najgorszego może się stać? A koniec końców na dłużą metę nikogo ona nie będzie obchodzić. 
  • Co pomyślą znajomi/A co ty myślisz o znajomych i jak często? I jaki to ma na nich wpływ? Proszę Cię, ogarnij się.
Rozumiesz koncept? Wspieraj się, ale nie rozczulaj nad sobą. Wylane mleko wytrzyj ścierą, zamiast nad nim płakać. Ba! Sama sobie tą ścierę wręcz. 

Trenuj 

Musisz pamiętać, aby dopuszczać do głosu obie strony, zarówno tą mocno krytyczną, jak i tą motywującą. Z czasem, jak zresztą wszystko, zacznie to przychodzić samo. Pamiętaj jednak, że głos pchający w stronę perfekcjonizmu i ciągłej pracy, to też głos krytyka, wytykający lenistwo, brak kompetencji, służący za zasłonę dla strachu! Głos rozsądku to ten, który pcha do przodu, ale nie do granic możliwości. Podpowie on kiedy powiedzieć dość i zrobić sobie przerwę. Odróżnianie ich od siebie nie jest jakąś wybitną sztuką, ale z pewnością wymaga pracy, jak zresztą wszystko w życiu. Warto ją podjąć. 

Nie dajcie się, rozmawiajcie ze sobą i trzymajcie się, hej! 

Photo by Jess Bailey on Unsplash